PDF Drukuj


Najwcześniejsza hodowla matek pszczelich
             3 styczeń 2012 r

         W gospodarce bezrojowej podstawowym zabiegiem w czasie sezonu jest m. in. Wymiana matek pszczelich. Jeśli pasieka jest duża i tak np w moim przypadku jeśli do jednoosobowej obsługi jest 300 rodzin pszczelich na 7 – 10 pasieczyskach , to rozpoczęcie jak najwcześniej wychowu matek pszczelich rozciąga te zabiegi w czasie pozwalając na bardziej płynną ich wymianę w czasie sezonu.
 
           Wymianę matek pszczelich w dużych pasiekach często przeprowadza się kompleksowo w jednym terminie wygląda to tak że na 1 – 2 dni przed wylęganiem się matek w inkubatorach pozbawia się rodziny matek starych, następnie wstawia się matki nieunasiennione w klateczkach  i pozwala otworzyć je pszczołom za 2 dni. Za 7 dni trzeba zlikwidować mateczniki które mogą się pojawić w rodzinach którym zabrano matki. Odmianą tej metody jest przetrzymanie rodziny przez 8 dni w bezmateczności i wraz z usuwaniem mateczników wstawia się młode matki. Można również zamiast wstawiania matek wylęgniętych w in kubatorach wstawić mateczniki z matkami na wyjściu.
           Pszczoły młode matki łatwiej przymują ,jeśli nie ma jajeczek i młodego czerwiu odkrytego. Robi się to najczęściej w lipcu kiedy czewienie nie do końca jest potrzebne, matki w tych rodzinach się unasienniają i pod koniec lipca rozpoczynają dynamiczne czerwienie wyprowadzając zimowe pokolenie pszczół.  Jest to jedna z najekonomiczniejszych metod. Też ją  w pewnym zakresie stosuję, jednak ciągłość pożytku jaka zdarza się u nas wymaga w wielu przypadkach nieprzerwanego czerwienia matek, w  związku z  tym część pasiek otrzymuje matki unasiennione.

       Zawsze wiosną – już pod koniec kwietnia widać które matki są do bezwzględnej wymiany. Oprócz tego coraz więcej pszczelarzy – dzięki nowoczesnym metodom i pszczołom szybko rozwijającym się , dochowuje się dużej siły rodzin już w kwietniu, więc zaraz na poczatki maja istnieje potrzeba wykonania zabiegów przeciwrojowych wśród których może być zabranie matki do odkładu i podanie matki młodej – nawet jednodniówki   Część rodzin wymaga wiosennego leczenia i w tych rodzinach zawsze trzeba jak najwcześniej wymienić matki . W tych przypadkach potrzebne są młode matki jak najwcześniej – czyli już w pierwszych dniach maja.  Aby to osiągnąć trzeba o tym pomyśleć już po pierwszym  oblocie. Oprócz tego trzeba rok wcześniej zadbać o rodziny z dużą ilością trutni zimujących, a bardzo wczesną wiosną spowodować jak najszybszy wychów trutni i to z rodzin nieżądliwych.

   Zwykle do wychowu matek pszczelich pszczelarze przygotowują startboksy – czyli zbierają do jednego ula pszczoły karmicielki, które łatwo wyciągają mateczniki. Takie coś w warunkach Pomorza można robić najwcześniej ok 10 – 15 maja. - wówczas osiąga się młode nieunasiennione matki pszczele pod koniec maja. - czyli w szczycie problemów rojowych.
    Matki   z wczesnego wychowu mogą być unasienniane mniejszą ilością tyrutni i z tym trzeba się liczyć. Zwykle matki unasieniają si e z 9 – 17 trutniami. W tych warunkach najczęściej to 6 – 8 trutni. W gospodarce intensywnej jednak nie trzyma się matek dłużej jak dwa sezony, więc to prawdopodobieństwo niczemu nie zagraża.

     Właśnie taką pierwszą rodzinę wychowująca robię z wybranej najsilniejszej rodziny w pasiece. Taka rodzina musi mieć młodą matkę dobrze czerwiącą, oraz bardzo dużo pokarmu. Rodzina taka musi b yć zimowana na 2 korpusach wielkopolskich, lub przeliczeniowych odpowiadających im pojemnością. Rodzina taka musi być objęta szczególną opieką od pierwszych dni po oblocie. Jeśli brakuje rodzin bardzo silnych , tworzy sie taką rodzinę z dwóch albo trzech .Jeśli marzec jest względnie ciepły i pojawi sie pyłek, to najpóŹniej w końcu marca do najsilniejszych rodzin w tej pasiece trzeba wstawić ciemną zdezynfekowaną woszczynę w środek gniazda, aby matki ją zaczerwiły. Czasami tego nie da się zrobić w marcu, więc wylęg matek przedłuży się, jednak zawsze są takie silne rodziny które te ramki w marcu zagospodarują. Te wstawione ramki z ciemną woszczyną zagospodarowywane są przez con. 4 kolejne dni. Taką ramkę wstawia się ró
wnież do rodziny którą wybraliśmy na rodzinę wychowującą mateczniki.

 

    Dzień wstawienia ramki w środek gniazda zapisuję, ponieważ od tego zależeć będą następne  terminy.      Jeśli istnieją warunki to dobrze jest te rodziny lekko  podkarmiać zaraz po wstawieniu ramek, lub przynajmniej mocno odsklepiś plastry sąsiedzkie z pokarmem.
     15 dni po wstawieniu ramek robię analizę ich zaczerwienia i zasklepienia. Spośród wszystkich uli wybieram 8 do 10 ramek/ zależnie od siły rodziny wychowującej/ i lokuję je w dolnym korpusie, rodziny która ma wychowywać mateczniki,  natomiast na korpus kładę kratę odgrodową i w drugim korpusie nad nią umieszczam matkę na con 4 ramkach czerwiu na wyjściu – też wybranych z wcześniej wstawionych w pasiece. Tę ilość ramek trzeba dobrać by w ulu nie było ramek z czerwiem nieobsiadanym. W górnym i w dolonym korpusie ramki  muszą być maksymalnie zbliżone nawet do 6 mm i jeśli po bokach zostają puste przestrzenie to trzeba je ocieplić.  W tym zestawieniu rodzina stoi przez 9 kolejnych dni. Przez cały czas staram się rodzinę średnio podkarmiać dając jeśli warunki pozwalają co 2 dni ciepły syrop w ilości 1 - 2 l dziennie. W tym czasie wychodzi czerw w 80% a jeśli w dolnych ramkach byłyby jajeczka to po tylu dniach będą już zasklepione. Pszczoły w miejsce wylęgającego się czerwiu nagromadzają pokarm. W chwili podawania jajeczek bardzo dużo pszczół będzie w wieku sprzyjającym produkcji mleczka.
  Rodzinie z górnego korpusa zabieram matkę . Pszczoły strząsam do dolnego korpusa i zabieram z niego 1 ramkę jeśli w nim było 10,  robiąc miejsce na ramkę z jajeczkami. To miejsce pozostawia się wolne, po to by tam nagromadziły się pszczoły które z chwilą wstawienia ramki z jajeczkami natychmiast ją obsiądą i ogrzeją.  Matkę osadzam w uliku na 3 ramkach zabranych z górnego korpusa i strzasam tam tylko tyle pszczół by obsiadły te ramki i były w stanie ogrzać znajdujący się tam czerw. Pozostałe ramki z górnego korpusa zagospodarowuję w innych ulach na pasiece.
    W rodzinie przeznaczonej do wychowu matek jest taka sytuacja. Znajduje się tam bardzo dużo młodych pszczół w wieku karmicielek i czerw na wyjściu który wyjdzie całkowicie w ciągu 5 dni, uzupełnijąc zastępy karmicielek w najpóŹniejszym okresie.Musi tam te ż być odpowiednia ilość pokarmu cukrowego oraz koniecznie con 2 ramki wypełnione pyłkiem w sąsiedztwie ramki z jajeczkami. Conajmniej po 2 godzinach od tego manewu lub następnego dnia przygotowuję ramkę z jajeczkami od matki reproduktorki do wstawienia do tej osieroconej rodziny.  Ta rodzina może służyć jako startboks do wyprowadzania wielu serii mateczników, ale przy wychowie matek na własny użytek tego się nie praktykuje. Ta jedna rodzina wykarmia mateczniki do końca. Aby uzyskać 3 dniowe jajeczka trzeba rodzinie z matką reproduktorką wstawić ramkę z ciemną woszczyną w środek gniazda. na 4 dni przed tym terminem. Rodzinę z matką reprodukcyjną wcześniej podkarmia się  2 dni przed wstawieniem ramki z woszczyną rodziny si ę nie podkarmia, by do wstawionej ramki nie nagromadzały rzadkiego syropu.Rodzinę  trzyma się ciasno by wstawienie ramki wyzwoliło maksymalne czerwienie matki i zaczerwienie w ciągu jednego dnia. Matka taką ramkę rozpoczyna i kończy zaczerwiać drugiego dnia po jej wstawieniu.

    Pozyskując jajeczka, trzeba po 4 dniach od wstawienia, wyciąć kawałek plastra z trzydniowymiu jajeczkami / leżącymi na dnie komórki/   i nożem nagrzanym w gorącej wodzie zciąć komórki do połowy. Pozwala to pszczołom na łatwą i chętną odbudowę mateczników. Odszedłem od podawania do wychowu 1 dniowych larw, ponieważ uważam że z jajeczek wychodzą lepsze matki i pszczoły zakładaję więcej dużych mateczników. Ponadto larwy z jajeczek nie wychodza wszytkie na raz – wychodza kolejno co pozwala pszczpłom kolejno zajmować się nimi właściwie je pielęgnując i karmiąc.Nie należy dopuszczać do zbyt dużej ilości mateczników ponieważ pszczoły mogą założyć na jajeczkach nawet 80. Jeśli jest to silna rodzina to może ich wychować do 30. Jeśli pokusimy się na większa ilość mateczników to wylęgnięte z nich matki nie będą dorodne i dobrze rozwinięte- mogą być wszystkie z felerami.

      W moich warunkach plaster obniżony o połowę tnie się na paski jednokomórkowe i umieszcza na listewkach ramki wychowującej/ mocuję je drutem do wprawiania wenzy. / Po 3 dniach od wstawienia ramki,  niszczę co drugi odciągany matecznik by nie dopuścić do ich zlepiania i ograniczając ich ilość. Czynność ta o tej porze musi wykonana być w ciepłym pomieszczeniu- może być nagrzana kabina samochodu.

    Po tym zabiegu ramkę ponownie umieszcza się w ulu wychowującym.  Po  11 dniach od wstawienia jajeczek do ula wychowującego ramkę z matecznikami przenosi się do inkubatora, tam rozdziela mateczniki do indywidualnych klateczek, lub wycina pojedynczo i wkłada do dzień wcześniej osieroconych rodzin pszczelich ,albo do tworzonych z młodej pszczoły ulików wyposażonych w 2 – 3 ramki z obsiadającymi  pszczołami i   czerwiem na wyjściu i dużą ilością pokarmu- koniecznie musi być dużo pyłku.
POLICZMY
   Jeśli 25 marca można było wstawić ramki w środek gniazda to po 15 dniach będzie to ok 10 kwietnia, kiedy montuje się wybrane te ramki w rodzinie przeznaczonej do wychowu mateczników.  9 kolejnych dni to 19 kwietnia. Przy założeniu że 20 kwietnia wkładamy 3 dniowe jajeczka, matki będą wylęgać się po 13 dniach od ich wstawienia czyli 3 – 4 maja.
   Matki wylęgające się  ok 5 maja rozpoczynają czerwienie między  12 a 20 maja.

        Zawsze opłaci się wyprowadzić o tej porze młode matki ponieważ wiosną zawsze istnieją potrzeby wczesnej wymiany matek. Trzeba jednak pamiętać że trutnie o tej porze muszą być z poprzedniego roku lub z wylęgu wczesnokwietniowego.  Matki trutowe jesienią szanuję, do rodziny wstawiam okresowo czerw pszczeli i tak zimuję kilka rodzin.  2 lata temu 2 matki pszczele wyszły 3 kwietnia, unasienniły się , bardzo dobrze czerwiły przez 2 sezony, ale nie mam złudzeń będą wymienione na matki z takiej pierwszej serii  w najszybszym terminie tego roku w maju..
                W moich pasiekach o tej porze czasami wymieniam do 10% matek.     
W przyszłym roku chcę o tej porze wyprodukować  25% matek. Które rotacyjnie będą unasienniały się w rodzinkach i będzie można wymieniać matki  pszczele płynnie tam, gdzie będzie potrzeba.
    
          Rodzinki utworzone o tej porze – czyli pomiędzy 5 maja a 25 maja, są zaczątkami rodzin które od 1 lipca są już produkcyjnymi. W nich lokuje się nadprodukcję  czerwiu z rodzin  produkcyjnych. Zasilane w ten sposób do 1 lipca nie tylko unasiennią się 3 – 4 matki,  ale też rozwiną się wystarczająco / Patrz :  wymiana matek na młode unasiennione/  W ten sposób między 3 a 25  maja powstanie w moich pasiekach  od 60 – 80 rodzinek wychowujących. Nie zamierzam powiększać pasieki dlatego po sezonie rodziny te będą zagospodarowywane w różny sposób. / Wykluczam sprzedawanie pszczół/

   Takie manewry i wyprowadzanie nowych rodzinek ok 5 maja można pozwolić sobie w pasiekach intensywnych, w których w warunkach Pomorza pszczoły wchodzą w 3 korpus między 5 a 15 majem. Oczywiście nie bez znaczenia jest tu pogoda w marcu i kwietniu. Czasami – jeśli panują złe warunki pogodowe młode matki można wyprowadzić ok 20 maja i nic na to się nie poradzi. Średnio pierwsze młode matki co cztery lata nie udaje się  wyprowadzić przed 12 maja.  Czasami przez złe warunki atmosferyczne zniszczona jest cała seria. Jeśli się jednak uda to ma sie potencjał który jest główną siłą napędową w pasiece.,

       Po wychowaniu mateczników przez rodzinę wychowującą można zagospodarować ją  dwojako: można na powrót oddać rodzinie matkę wraz z pszczołami i czerwiem z ulika w którym została umieszczona i przeznaczyć do normalnej produkcji, lub  rodzinkę z tą matką umieścić w górnym korpusie, a w dolnym zgromadzić ponownie 10 ramek z czerwiem w większości zasklepionym i po 9 dniach rozpocząć nowy cykl wychowu mateczników.



Hodowla matek w optymalnym terminie


W jednym i drugim przypadku hodowli matek zmierza sie do osiągni ęcia w ulu jak największej ilości pszczół karmicielek, lub pszczół bardzo młodych w wieku 4 - 15 dni które są potencjalnymi karmicielkami.
W sezonie pszczelarskim - szczególnie od 20 maja do 10 czerwca zawsze w rodzinach jest nadprodukcja pszczoły młodej. Zabranie część tych pszczół sprzyja likwidacji nastroju rojowego dlatego zabierając część pszczół młodych można upiec dwie pieczenie na raz - tj. zmniejszyć niebezpiueczeństro powstania nastroju rojowego, wykonać z młodej pszczoły startboks do wychowu dużej ilości młodych matek z którtego po wyjęciu mateczników może być normalna rodzina jeśli zasilimy je kilkoma ramkami czerwiu zasklepionego.

    Do sporządzenia startboksu do wychowu matek, trzeba przygotować 1 korpus np ula wielkopolskiego, z dennicą i daszkiem, wstawić tam con 2 ramki z dużą ilością pyłku, oraz 2 ramki z pokarmem cukrowym lub miodem. Oprócz tego wstawić trzeba podkarmiaczkę, oraz zorganizować dobrą wentylację ula jeśli zmknie się wylotek. Na tak sporządzony korpus kładzie się kratę odgrodową, a na wierzch daje się półkorpus , lub zwykły korpus, by przycisnął kratę i ograniczał pszczoły, gdy będziemy je zsypywać. Lepszy zdecydowanie jest półkorpus.

   Tak przygotowany zestaw zabieramy na pasiekę, odszukujemy w miarę możliwości bez dymu w ulach ramki z czerwiem odkrytym młodym i zmiatamy z nich pszczoły do tak przygotowanego ula. Jeśli nie ma w ramkach świeżego nakropu to pszczoły można strząsać- jeśli jest świerzy nektar zmiatać ponieważ podczas strząsania pszczoły moczą się nektarem i utrudnione jest ich porzechodzenie przez kratę..  Po strząśnięciu pszczół z jednego ula trzeba sprawdzić czy na kracie nie ma matki. Jeśli jest matka trzeba ją wziąć z powrotem do ula z którego pochodziła. Po tym sprawdzeniu przechodzimy do ula następnego. Strząsamy z jednego ula tyle pszczół ile można by nie osłabić rodziny. W praktyce bywa tak, że z jednej rodziny strząśnie się pszczoły z 3 ramek z innego jedną a z słabych lub chorych pszczół się nie bierze.

   Ja w ten sposób zbieram pszczoły z ok połowy najsilniejszych rodzin w 30 - 50 ulowej pasiece.  W drugiej połowie czerwca taki startboks można wykonać np z czterech silnych rodzin
W czasie strząsania pszczół pszczoły stare odlatują , natomiast te które karmiły larwy i najmłodsze  pozostają. Po skończeniu zsypywania zdejmuje się korpus górny który miał za zadanie tylko ograniczać rozsypywanie pszczół, zdejmuje się kratę odgrodową, , a ramki powinny ustawione być tak by pierwsza była pusta druga z pokarmem cukrowym, trzecia z dużą ilości.ą pyłku, po niej powinna pozostać wolna przestrzeń na wstawienie ramki hodowlanej. Następna ramka powina również zawierać duże ilości opyłku, następna pokarm cukrowy lub miód i jeśli poszczół jest dużo to ostatnia ramka poiwinna być z pust.ą  woszczyną.  Za tymi ramkami wstawiam podkarmiaczkę ramkową i całość ograniczam zatworem styropianowym. Jeśli pszczół jest mało ramek może być mniej.  Startboks musi być szczelny by z niego nie wychodziły pszczoły, ponieważ pierwsze godziny skłaniają pszczoły do powrotu do uli, natomiast na drugi dzień po podkarmieniu młode pszczoły już nie wrócą.

  Taki startboks jest zamknięty, ale musi być bardzo dobra wentylacja ponieważ są tam pszczoły młode, które słabo wentylują  i łatwo mogą się zaparzyć i zginąć.  Taki startboks najlepiej jest od razu wstawić w bardzo chłodne miejsce, np do piwnicy. Posiadając dennice z dużą wentylacją wstawiam taki startboks w głęboki cień drzewa i to wystarcza.

Do drugiego dnia pszczoły- szczególnie nocą zawiążą kłąb. Wcześnie rano trzeba im podać 0.5 l syropu- najlepiej z aromatycznym miodem, polewając trochę pszczoły, by się nim chciały zainteresować. Pszczoły w chłodnym miejscu przetrzymujemy do popołudnia. Wówczas przygotowujemy ramkę hodowlaną która w moim przypadku zawiera pocięte paski woszczyny z trzydniowymi jajeczkami. Do ramki hodowlanej pobiera się jajeczka trzydniowe z wcześnie / 4 dni/ wstawionej ramki dezynfekowanej w środek gniazda  z matką reprodukcyjną.  Woszczyna powinna oprócz tego być przycięta gorącym nożem by komórki nie były wyższe niż 6 mm . Pszczoły wtedy o wiele więcej zakładają mateczników. Jajeczko trzydniowe leży już na dnie komórki i sporadycznie mogą już być młode larwy 1 dniowe. Pszczołom karmicielkom którym przerwało się karmienie larw w ich ulach, nabrzmiewają gruczoły mleczne i chcą to mleczko za wszelką cenę oddać. Jest to również czas w którym pszczoły tym mleczkiem nie karmią się wzajemnie.   Tego dnia wieczorem po ustaniu lotu pszczół otwieramy wylotek w startboksie. Pszczoły na drugi dzień rozpoczynają powoli normalną pracę , przynoszą wodę nektar i pyłek.

Ja do startboksu podaję wyłącznie jajeczka od matek reprodukcyjnych. Rozpętana technika przekładania larw, nawet podwójnego nijak ma się do zwykłej praktyki pszczelarskiej. Nie jest to prawdą że wszystkie tak hodowane matki są wyśmienite.  Pszczoły z jajeczek produkują taki sam procent matek rekordzistek. trzeba to tylko dobrze przygotować i mieć dobry materiał genetyczny.

Po wstawieniu jajeczek z których sukcesywnie pojawiaja się młode larwy, pszczoły sukcesywnie karmią je przeznaczając każdą larwę na matke pszczelą.  W takim jednym startboksie może pojawić się nawet ponad 80 mateczników. Ta ilość jest zbyt duża by z tego mogły być wartościuowe matki. Dlatego 3 dnia po wstawieniu ramki hodowlanej, na paskach woszczyny przymocowanych do listewek likwiduje się co drugi matecznik po to by były one oddzielone- by nie były zlepione, a po drugie by nie było ich zbyt dużo. duża rodzina nie powinna wychowywać więcej jak 30 mateczników. Rodzinę w startboksie podkarmia się codziennie rzadkim syropem 0,33l do o,5 l. Rodzina musi być cały czas dobrze docieplona i nie potrzebnie nie należy jej niepokoić.

 Jedenastego dnia od zniesienia jajeczka , czyli 7 - 8 dnia od wstawienia jajeczek do startboksa następuje imago czyli przepoczwarzanie się larw matek. W tym czasie startboksowi trzema zapewnić maksymalny spokój- nie zaglądać, nie pukać w ul i nie podkarmiać.

Ok 11 dnia OD WSTAWIENIA RAMKI HODOWLANEJ MATECZNIKI MOŻNA ZABRAĆ DO RODZINEK UNASIENNIAJĄCYCH, LUB WSTAWIĆ DO RODZINY BEZMATECZNEJ, LUB PRZENIEŚĆ DO INKUBATORA.  Mimo wszystko z ramką hodowlaną należy obchodzić się delikatnie, nie stukać, nie strząsać pszczół, lecz zmiatać i nie przechłodzić.
Pszczoły zasklepiają mateczniki do 9 dnia od zniesienia jajeczka- czyli 6 dnia od włożenia do startboksa. taki matecznik zaraz po zasklepieniu - czyli w 9 dniu od zniesienia jajeczka,  również można wyciąć i wcześniej wstawić do rodziny bezmatecznej, lu zabrać do inkubatora, lub do rodzinki stworzonej do unasienniania matek.

 Ta metoda jest bardzo prosta możliwa do zastosowania w każdej- nawet najmniejszej pasiece. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu, a matki wychodzą świetne. Po wylęgnięciu się matek dobrze by było je zobaczyć i ocenić. Jeśli matka jest zbyt mała czy nieforemna lub z brakami odnóża lub skrzydła, należy ją z miejsca usunąć.

Jeszcze raz podkreślam nie sugerować się przekładaniem larw - to jest zbytek dla naukowców który w pasiekach produkcyjnych prawie się nie stosuje, ponieważ efekty nie są godne zachodu. 

Tego typu startboksy w stacjach hodowli matek pszczelich stosuje się do wyprowadzania początków mateczników którymi dalej zajmują się normalne rodziny produkcyjne nawet w obecności matek pszczelich. Taki jeden startboks może dać początek nawet 800 matecznikom. W hodowli matek na własne potrzeby startboks zakłada i wyprowadza mateczniki do końca.

Potem do takiego startboksu trzeba wstawić 2 ramki z czerwiem na wyjściu 2 ramki z czerwiem odkrytym, poddać 1 matkę i traktować jako rodzinę rozwojową. Bez wstawienia czerwiu matka opóźnia czerwienie i często w rodzinie pojawiają się trutówki, jeśli opoóźnimy podanie czerwiu i młodej matki.
  





 

Ostatnie komentarze

  • Nowe pomysły
    Szanowny Panie. Byłem na kilkudniowym wypoczynku w Borach Dolnośląskich. Tam była pasieka i tam poznałem problemy pszczelarzy. Jestem laikiem ale chci...
    01.08.14 07:40
    Wpisał Janusz
  • Rośliny pszczelarskie
    Dziękuję za wspaniałe wpisy,często z nich korzystam.Stosuję ciasto miodowo pyłkowe z rapicidem,Pozdr awiam
    15.03.14 13:27
    Wpisał Staszek
  • Z forum
    17 lat prowadzę pasiekę i prócz grzybicy i warrozy nie miałem żadnych kłopotów ,teraz widze objawy chyba kiślicy. Chciałbym na ten temat (wyleczenia) ...
    14.03.14 08:08
    Wpisał Adam
  • Totalne zwalczenie warrozy
    Zrobiłem ciasto z Rapicydem, ale dopiero po zrobieniu uzmysłowiłem sobie, że przed wyrabianiem ciasta, lepiej by było najpierw dobrze wymieszać rozczy...
    13.03.14 10:41
    Wpisał Marian
  • Z forum
    dezynfektor i mikroorganizmy, dobre :D Nic się kupy nie trzyma. Jest taka pora, że pszczoły muszą latać skoro chcą i lepiej by latały, głośność o tej ...
    16.02.14 07:14
    Wpisał Pasieka HIPNOZA