PDF Drukuj


Zwalczanie warrozy

RAPICIDEM



10 wrzesień do 9 Październik 2011r.




Temat stracił dużo na aktualności 

- Patrz drugi temat :
 
PROFILAKTYKA I


ZWALCZANIE WARROZY




TEMAT POZOSTAJE NA STRONIE Z POWODU TEGO ŻE PRZEDSTAWIA DROGĘ DOJŚCIA DO OBECNEJ METODY.
Ponadto film pokazuje technikę przygotowania i wykonywania oprysku, jako alternatywy dla ciasta, oraz na filmie jest dużo zdarzeń praktycznych









 
           

  
Doświadczając mieszaniną alfa-5 oraz samym rapicidem w zwalczaniu pszczelich chorób wirusowych grzybowych, bakteryjnych i riketsjozy zauważyłem już wczesniej, że po zabiegach tymi preparatami znika z uli również warroza, ale tylko w pewnym procencie. Są to spostrzeżenia sprzed 2 ,  3 a nawet 4 lat.

 

   Tego roku z powodu ponownego zagrożenia chorobami bakteryjnymi zastosowałem opryski pszczół- wpierw mieszaniną ALFA-5, a potem samym rapicidem, ale w porównaniu z poprzednimi latami preparaty te zastosowałem bardziej intensywnie.  Wcześniej podczas lipcowych przeglądów, korzystając z ramek pracy zidentyfikowałem warrozę w konkretnych ulach. Na  prawie 300 uli warrozę z dużym nasileniem stwierdziłem w 18 ulach. Żeby usprawnić ich leczenie zgromadziłem je w jednym miejscu na głównym pasieczysku . Jak zawsze w takich sytuacjach sporadycznie sprawdzam efekty odymiania. Na dennicy w niektórych ulach kładę biały karton posmarowany olejem jadalnym, by stwierdzić po odymieniu nasilenie warrozy w poszczególnych ulach. Tym razem założyłem te kartony w 4 ulach i 5 godzin po odymieniu   na dennicy nie było ani jednej  warrozy. Podejrzewanie padło na niewłaściwy lek, więc od kolegi pożyczyłem apiwarol i za dwa dni założyłem znowu kartony do losowo wybranych 4 uli i odymiłem ponownie. Apiwarol dodatkowo wzmocniłem 3 kropelkami mitaku. Na dennicy znowu nie było ani jednej warrozy.

 

     Ule z warrozą każdego roku szybko wyłanczam z produkcji, i szybko – jeszcze w lipcu totalnie zwalczam warrozę. Tego roku w sumie trochę mi się to opóźniło. Uważam że zwalczanie późnosierpniowe w większości przypadków kończy się upadkiem pszczół zimą.  Ule z warrozą ustawiłem w pobliżu uli uznanych wcześniej za chore na choroby bakteryjne. Ustawienie takie pozwala mi wydzielić rodziny wymagające szczególnej opieki. Na głównym pasieczysku jest wydzielone miejsce do tego celu, a że leży ono w pobliżu bazy- pozwala na sprawną obsługę rodzin podejrzanych o nieprawidłowości- bez dalekich dojazdów.

 

     M ając te rodziny w jednym miejscu  już od 17 lipca, rozpocząłem u wszystkich najpierw zwalczanie chorób ALFA-5 i rapicidem, dlatego że trwało miodobranie – nie wykonałem jeszcze pasków do odymiania dlatego chciałem najpierw leczyć je profilaktycznie  bakteryjnie, a potem na roztocza. Dokonałem we wszystkich tych rodzinach podkarmiania rzadkim syropem z dodatkiem rapicidu w trzech dawkach w odstępie 3 dni po 1 litrze. W stężeniu odpowiednio 0,5 promila, 1 promil i 2 promile. W pierwszej serii do tego celu sporządziłem ALFA-5  . Pszczoły te syropy  lecznicze biorą tym intensywniej im mniejsze jest stężenie środków, i tak po pierwszym zakarmieniu syrop zniknął po 3 godzinach w drugim po 12 godzinach a  w stężeniu 2 promile pszczoły  syrop pobierały przez 1 – 3 dni – zależnie od rodziny. Wykonałem  w tym czasie serię oprysków rapicidem z wodą w stężeniu 1%. Takie opryski wykonywałem 2 razy dziennie przez 3 kolejne dni na początku i po skończeniu podkarmiania syropem z rapicidem  Oprysk jednokrotny przy  średnim ciśnieniu w opryskiwaczu i przy  maksymalnie wydajnej strudze trwał ok 12 sekund, przy  czym opryskiwałem folię na powałce i górne beleczki. Oprysk nie może być zbyt intensywny  i im później tym czas oprysku trzeba skracać. Jeśli na początku sierpnia w ciepły dzień trwa on 12 sekund, to w połowie września 6 sekund, a jeśli jest zimno to 3 – 4 sekundy. I to tylko na folię . Padnięte pszczoły przed ulem w żadnym przypadku nie świadczą o ich zatruciu roztworem, lecz o przechłodzeniu  w wyniku zalania roztworem- szczególnie zimnym.

          . Odymienie o którym wspominam na wstępie przeprowadziłem dopiero 3 sierpnia. Przerwa między ostatnim opryskiem a odymianiem, to chyba 2 – 5 dni – nie pamiętam dokładnie.

=======================================================================

    Oczywiście po tych spostrzeżeniach / brak warrozy  na dennicy po odymieniu amitrazą./ , rozpocząłem mechaniczne szukanie warrozy , i w tych wydzielonych rodzinach uznanych za najbardziej zarażone i w innych – produkcyjnych . W tych wydzielonych i wcześniej traktowanych ALFA-5 i rapicidem nie znalazłem żadnej warrozy, natomiast w produkcyjnych była, ale sporadycznie , lecz niektóre rodziny miały jej sporo- i te rodziny oznaczyłem. Nie sprawdzałem wszystkich rodzin , bo trwałoby to zbyt długo- w sumie oznaczyłem 6 rodzin , które od tego momentu poddałem ścisłej kontroli na zawartość warrozy. W wszystkich ulach zastosowałem identyczne podkarmianie i oprysk.

           Zabiegi te łącznie z zasadniczym zakarmieniem zimowym, ukończyłem w poszczególnych pasiekach od 28 sierpnia do 5 września.. W okresie między 2 a 7 września rozpocząłem poszukiwanie warrozy w tych oznaczonych ulach, a podczas ocieplania, zmniejszania gniazd,, kontrolowałem prawie każdy ul. Wcześniej dokonywałem kontroli ziemi pod wylotkami na szczegóły związane z obecnością warrozy w ulach. Pod wylotkami kilku uli znalazłem pojedyncze bezskrzydłe pszczoły wskazujące na uszkodzenie przez warrozę a tym samym na stosunkowo dużą ilość warrozy w wcześniejszym okresie w ulu. Ale w tych ulach też nie znalazłem warrozy ani na pszczołach ani na czerwiu, ani na dennicy.. Żeby było jasne zrezygnowałem tego roku z zwalczania warrozy w moich pasiekach standardowymi metodami- uznając że została  w 100% zwalczona rapicidem i wszystko na to wskazuje że tak jest.

 

     Poszukiwanie warrozy prowadziłem w sposób ciągły , chciałem znaleźć ją na dennicy, a przed kilkoma ulami w trakcie tych zabiegów wyłożyłem folię , żeby stwierdzić co dzieje się z tą warrozą która z uli w sumie znika. Ani na folii ani na dennicy warrozy nie było i do tej pory  nie wiem co się z nią stało- czyżby pszczoły ją zjadały   ???????

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++=+

   Logicznie myśląc pszczoły mogą ją sukcesywnie z ula wynosić, ale wtedy musiałaby być na folii bo sporadycznie by ją gubiły, więc może po tych zabiegach warrooza jest częściowo obezwładniana i pszczoły odrywając ją z ciała po prostu ją zjadają, ale nic tu nie wiem na opewno, oprócz tego że po tych zabiegach warrozy w ulu nie ma - a była.

 

        Wśród substancji zwalczających warrozę w rapicidzie najbardziej podejrzewam kwas fosforowy.

       Między 3 a 5 Października wykonałem oprysk ostatni, ale w  jednej z pasiek wykonywałem to roztworem syropu cukrowego w stosunku 1 : 3 / trzy części wody jedna część cukru. Rapicid wówczas trzeba odnieść do ilości syropu cukrowego i wpierw rozpuścić go w wodzie a potem zlać razem z syropem. W tej mieszaninie ilość rapicidu powinna stanowić 1% /Uważam że ta wersja w ostatnim oprysku jest lepsza – pszczoły są już częściowo w kłębie, - szybciej pobierają  z folii nad ramkami niż sam roztwór wody  z rapicidem.

 

        Wielu zainteresowanych pyta o sposoby  przeprowadzania zabiegów z użyciem ALFA-5 oraz rapicidu. Ja podkreślam , że ALFA-5 używam do zwalczania chorób zjadliwych i zawsze w pierwszym zabiegu – nawet profilaktycznym. natomiast do profilaktyki i stosowania jesiennego stosuję wyłącznie rapicid w podanych stężeniach.

  Przyrządzanie i sposób pokazuję na filmie. Rapicid można nabyć w każdej lecznicy dla zwierząt w pojemnikach 1l i 5l. Cena 1 l ok 75 zł. Ja dla 300 uli zużywam  rocznie do  1,5 l rapicidu. Używam go zarówno do zwalczania chorób , jak też dezynfekcji ogólnej.
 
 

 

    Wg moich doświadczeń zabiegami tymi można zwalczyć wszystkie choroby biologiczne typu wirusowego, grzybowego i bakteryjne z szczególnym zaznaczeniem chorób zjadliwych jak zgnilec i gliniak – najlepiej po usunięciu czerwiu chorego. Zwalczanie warrozy to nowum które wyszło samo tego roku przy właśnie takim zastosowaniu tych środków.

 

  Na filmie przedstawiam sposób wykonania oprysku a także przyrządzanie roztworu


Wpis 23 sierpnia 2013 r

Patrz temat TOTALNE ZWALCZANIE WARROZY

Jest to lepszy sposób zwalkczania warrozy z użyciem ciasta miodowo - cukrowego z rapicidem



 


Sporządzanie roztworu rapicidu 1 % ,  technika wykonywania oprysku , oraz środki ostrożności dla pszczelarza.,


Wpis 17 marzec 2012 r.

Tu i ówdzie pojawiają się głosy, że stosując dezynfektory- jak np rapicid wkracza się w sferę biotypu rodziny pszczelej co może odbić się w późniejszym czasie na zdrowiu pszczół m.in. mogą mutacji ulec niektóre mikroorganizmy. Otóż jest to bzdura Właściwości szkodliwe dla człowieka nektaru i pyłku np:przebijśniegów, krokusów jest wielokrotnie większa/ 20 - 40 razy / niż rapicidu, a pszczoły dają sobie z tym radę. Nektar roślin trujących zawiera właŚNIE DEZYNFEKTORY KTÓRE DEZYNFEKUJĄ KOMÓRKI WOSZCZyny i przednią część układu pokarmowego pszczoły.

         Metabolizm pszczoły to  nic podobnego do metabolizmu człowieka. Skutek może i podobny ale metoda oczyszczania pokarmu krańcowo inna. Nie można uczłowieczać zjawisk w pszczole i rodzinie pszczelej bo wzajemnie do siebie mają się nijak. w człowieku o masie 75 kg jest ok 2 kg mikroorganizmów, Natomiast układ pokarmowy pszczoły zmierza do sterylności i młoda pszczoła wylęgająca się z komórki  -  każda ma sterylne jelito środkowe. 25% pszczół starych ma również sterylne jelito środkowe - zarówno pod względem biologicznym jak też chemicznym, a u pozostałych ta sterylność osiągana jest 1/4 długości przedniej części jelita środkowego, a tylko chore pszczoły mają mikroorganizmy w dalszej jego części. W człowieku wątroba zajmuje się odtruwaniem, a w pszczole kolejne bariery odpornościowe z których pierwszą od wszechczasów jest dezynfekcyjne działanie nektaru. Wprowadzenie dezynfektorów np rapicidu który zawiera jodany, kwas siarkowy i fosforowy to składniki które również są w nektarze. Więc na czym miało by polegać mutacyjne działanie takich dezynfekcji- bo takie coś niektórzy sugerują . Podstawą dyskusji powinna być wiedza a nie tylko samo bicie piany by zwrócić na siebie uwagę.

 

Ostatnie komentarze

  • Rośliny pszczelarskie
    Dziękuję za wspaniałe wpisy,często z nich korzystam.Stosuję ciasto miodowo pyłkowe z rapicidem,Pozdr awiam
    15.03.14 13:27
    Wpisał Staszek
  • Z forum
    17 lat prowadzę pasiekę i prócz grzybicy i warrozy nie miałem żadnych kłopotów ,teraz widze objawy chyba kiślicy. Chciałbym na ten temat (wyleczenia) ...
    14.03.14 08:08
    Wpisał Adam
  • Totalne zwalczenie warrozy
    Zrobiłem ciasto z Rapicydem, ale dopiero po zrobieniu uzmysłowiłem sobie, że przed wyrabianiem ciasta, lepiej by było najpierw dobrze wymieszać rozczy...
    13.03.14 10:41
    Wpisał Marian
  • Z forum
    dezynfektor i mikroorganizmy, dobre :D Nic się kupy nie trzyma. Jest taka pora, że pszczoły muszą latać skoro chcą i lepiej by latały, głośność o tej ...
    16.02.14 07:14
    Wpisał Pasieka HIPNOZA
  • Z forum
    Jestem zdania, że to dobrze, że pszczoły się obleciały. Oblot a oblot to różnica. Moje obleciały się bo było 12 st ciepła, nie brudziły uli lecz oddaw...
    10.02.14 07:33
    Wpisał Pasieka HIPNOZA